Podstawy
Najczęstsze błędy na stronach małych firm i jak je naprawić
Najczęstsze błędy na stronach małych firm to niejasny nagłówek bez nazwy usługi i miasta, schowany numer telefonu, brak cen, nieaktualne godziny oraz strona, która źle działa na telefonie albo w ogóle nie jest widoczna w Google. Większość z nich wykryjesz sam w kwadrans, otwierając stronę na telefonie i próbując zachować się jak klient. Naprawa zwykle polega na dopisaniu kilku zdań, a nie na budowaniu strony od nowa.
Najważniejsze w skrócie
- Nagłówek ma mówić, co robisz i gdzie, a nie witać gości.
- Telefon powinien dać się nacisnąć na pierwszym ekranie, bez przewijania.
- Nieaktualne godziny i ceny szkodzą bardziej niż ich brak.
- Sprawdź, czy strona jest w Google: wpisz w wyszukiwarce site: i swój adres.
- Dane na stronie, w Profilu Firmy w Google i w mediach społecznościowych muszą być takie same.
Szybki test przed czytaniem listy
Weź telefon, wyłącz Wi-Fi i otwórz swoją stronę. Nie przewijaj. Czy z tego, co widzisz, wynika, czym się zajmujesz i w jakiej miejscowości? Czy możesz zadzwonić jednym dotknięciem? Jeśli na oba pytania odpowiadasz „tak”, najgorsze masz za sobą. Jeśli nie, zacznij od błędów 1 i 2.
Dziesięć błędów w skrócie
| Błąd | Jak go wykryć | Naprawa |
|---|---|---|
| Nagłówek o niczym | Pierwsze zdanie pasowałoby do dowolnej firmy | Usługa i miasto w nagłówku |
| Ukryty kontakt | Numer jest dopiero w zakładce „Kontakt” | Klikalny telefon na górze każdej podstrony |
| Brak cen | Na stronie nie ma żadnej kwoty | Cennik, cena „od” albo widełki |
| Słaba wersja na telefon | Trzeba powiększać tekst palcami | Układ dopasowany do wąskiego ekranu |
| Nieaktualne dane | Godziny lub adres różnią się od profilu w Google | Jedna wersja danych we wszystkich miejscach |
| Cudze zdjęcia | Nie ma ani jednego zdjęcia Twojej pracy | Kilka własnych ujęć z telefonu |
| Tekst w obrazkach | Cennik albo oferta jako zdjęcie ulotki | Przepisanie treści jako zwykłego tekstu |
| Strona poza Google | Wyszukiwanie „site:” nic nie zwraca | Odblokowanie indeksowania, mapa witryny |
| Martwy formularz | Wiadomość testowa nie dochodzi | Poprawny adres odbiorcy, test co kwartał |
| Brak danych firmy | Nie wiadomo, kto stoi za stroną | Nazwa, adres, NIP, polityka prywatności |
Błędy, które odbierają telefony
1. Nagłówek, który nic nie mówi
„Witamy na naszej stronie”, „Pasja i doświadczenie”, „Jakość, której możesz zaufać”. Żadne z tych zdań nie zdradza, czy to piekarnia, czy biuro rachunkowe. Zamień je na opis usługi i miejsca: „Serwis klimatyzacji samochodowej w Tarnowie” albo „Fizjoterapia dzieci i dorosłych, Rzeszów Nowe Miasto”. Klient wie, że dobrze trafił, a wyszukiwarka dostaje jasną informację, o czym jest strona.
2. Kontakt schowany w menu
Osoba, której zalało łazienkę, nie będzie szukać zakładki. Numer telefonu powinien być widoczny na górze strony i zapisany jako link, który na telefonie uruchamia połączenie. Sprawdź to palcem: jeśli po dotknięciu numeru nic się nie dzieje, klient musi go przepisywać.
3. Formularz, który wysyła wiadomości donikąd
Formularze psują się po cichu: zmienił się adres e-mail, skrzynka się zapełniła, wiadomości lądują w spamie. Wyślij do siebie testowe zapytanie dziś i wpisz w kalendarz powtórkę co kilka miesięcy. Pole „temat”, „firma”, „skąd o nas wiesz” i sześć innych też zniechęca. Wystarczą imię, telefon albo e-mail i treść.
4. Brak cen
Klient bez kwoty zakłada, że jest drogo, albo wraca do wyników. Nie musisz publikować całego cennika. Możliwe formy opisujemy w tekście czy podawać ceny na stronie.
Błędy, które psują zaufanie
5. Nieaktualne godziny, adres albo oferta
Pizzeria, która na stronie przyjmuje zamówienia do 23, a w rzeczywistości zamyka kuchnię o 21, zbiera za to złe opinie. To samo dotyczy usług, których już nie świadczysz, i „promocji wiosennej” wiszącej w listopadzie. Raz na kwartał przeczytaj całą stronę jak obcy człowiek.
Porównaj też dane z Profilem Firmy w Google i mediami społecznościowymi. Wytyczne Google wymagają, by informacje w profilu były dokładne, a nazwa taka sama jak w rzeczywistości. Trzy różne numery telefonu w trzech miejscach dezorientują klientów.
6. Zdjęcia, które nie są Twoje
Uśmiechnięty zespół w garniturach z banku zdjęć na stronie jednoosobowego warsztatu wygląda sztucznie i klienci to wyczuwają. Lepsze jest przeciętne, ale prawdziwe zdjęcie Twojego stanowiska pracy. Jak je zrobić, podpowiadamy w poradniku zdjęcia na stronę firmy.
7. Brak informacji, kto stoi za stroną
Strona bez nazwy firmy, adresu i NIP-u budzi nieufność, zwłaszcza gdy prosisz o zostawienie numeru telefonu w formularzu. Dopisz dane firmy w stopce i dodaj politykę prywatności. W razie wątpliwości co do treści dokumentów zapytaj prawnika.
Błędy, przez które nie widać Cię w Google
8. Tekst zapisany jako obrazek
Cennik sfotografowany z tablicy, menu jako skan, oferta jako plik graficzny z ulotki. Na telefonie trzeba to powiększać, osoba korzystająca z czytnika ekranu nic nie przeczyta, a wyszukiwarka nie ma tekstu, który mogłaby dopasować do pytań. Google wymienia strony oparte na obrazach zamiast tekstu wśród tych, z którymi jego roboty mają trudności. Przepisz treść zwykłym tekstem, a obrazek zostaw jako dodatek.
9. Strona źle działa na telefonie
Drobne litery, przyciski zbyt blisko siebie, tabela wychodząca poza ekran, zdjęcia ładujące się po kilkanaście sekund. Klient lokalnej firmy często szuka jej z telefonu, w drodze albo stojąc przed zamkniętymi drzwiami konkurencji. Jeśli Twoja strona powstała wiele lat temu i nie dopasowuje się do ekranu, tego błędu nie da się załatać jednym zdaniem. To jeden z niewielu powodów, żeby pomyśleć o nowej stronie.
Zwróć też uwagę na kłódkę przy adresie. Jeśli przeglądarka pokazuje ostrzeżenie „niezabezpieczona”, stronie brakuje certyfikatu SSL albo jest źle podpięty. Zgłoś to firmie, która utrzymuje stronę.
10. Strona zamknięta dla wyszukiwarek
Podczas budowy strony wykonawcy często włączają blokadę indeksowania, żeby niedokończona wersja nie trafiła do Google. Zdarza się, że po publikacji nikt jej nie wyłącza. Objaw: wpisujesz w Google „site:” i adres swojej strony, a wyników nie ma, choć strona działa od miesięcy.
Powodem bywa też to, że strona jest nowa albo nie prowadzi do niej żaden link. Jak to zdiagnozować krok po kroku, opisujemy w poradniku jak sprawdzić, czy strona jest w Google.
W jakiej kolejności naprawiać
- Kontakt: telefon na górze, działający formularz.
- Nagłówek z usługą i miastem.
- Aktualne godziny, adres i oferta, zgodne z profilem w Google.
- Widoczność w Google: test „site:” i zgłoszenie mapy witryny.
- Ceny albo widełki.
- Własne zdjęcia i dane firmy.
Pierwsze trzy punkty to godzina pracy, jeśli masz dostęp do edycji strony. Jeśli go nie masz i każdą poprawkę zlecasz na zewnątrz, to osobny problem, który warto rozwiązać przy okazji.
Czego kreator nie pozwoli zepsuć
Strona z Halo Strony od początku ma wersję na telefon, certyfikat SSL, mapę witryny i plik robots.txt, a kreator wpisuje branżę i miasto do nagłówków. Sekcja kontaktowa zawiera przycisk „Zadzwoń”, formularz z powiadomieniem e-mailem, mapę i godziny otwarcia. Aktualność godzin, cen i zdjęć pozostaje Twoim zadaniem, ale zmienisz je sam w edytorze. Pełną listę znajdziesz na stronie funkcje.
Pytania i odpowiedzi
Jak szybko sprawdzić, czy moja strona ma błędy?
Otwórz ją na telefonie przez sieć komórkową, a nie przez domowe Wi-Fi, i spróbuj w pół minuty ustalić cztery rzeczy: co firma robi, gdzie działa, ile to kosztuje i jak zadzwonić. Potem poproś o to samo kogoś, kto nie zna Twojej firmy. Miejsca, w których się zawaha, to Twoja lista poprawek.
Czy muszę zbudować stronę od nowa, żeby naprawić te błędy?
Zwykle nie. Większość usterek z tej listy to treść: nagłówek, telefon, ceny, godziny, zdjęcia. Nową stronę warto rozważyć wtedy, gdy obecna nie działa na telefonie, nie da się jej samodzielnie edytować albo każda zmiana wymaga płacenia wykonawcy.
Dlaczego moja strona nie wyświetla się w Google?
Najczęstsze powody to: strona jest nowa i Google jeszcze jej nie odwiedził, nie prowadzą do niej żadne linki z innych stron albo jest przypadkiem zamknięta dla wyszukiwarek ustawieniem z czasu budowy. Google podaje, że wykrycie nowej witryny może zająć kilka tygodni.
Który błąd naprawić jako pierwszy?
Ten, który odcina kontakt: niedziałający albo ukryty numer telefonu i formularz, z którego wiadomości nigdzie nie docierają. Potem nagłówek z usługą i miastem, a na końcu sprawy takie jak zdjęcia i teksty o firmie.
Co zrobić, jeśli nie mam dostępu do edycji własnej strony?
Najpierw poproś wykonawcę o dostęp do panelu i do domeny, najlepiej na piśmie. Bez tego każda poprawka godzin czy cen wymaga jego czasu i faktury, więc błędy zostają na stronie miesiącami. Jeśli dostępu nie dostaniesz, sprawdź, na kogo zarejestrowana jest domena, i rozważ nową stronę w narzędziu, które sam obsłużysz.
Strona ładuje się bardzo wolno na telefonie. Co sprawdzić?
Zacznij od zdjęć, bo to najczęstsza przyczyna. Fotografie wgrane prosto z aparatu albo telefonu bywają wielokrotnie większe, niż potrzeba. Zmniejsz je przed wgraniem i sprawdź stronę ponownie przez sieć komórkową. Jeśli wolno działa cała strona, nawet bez zdjęć, zgłoś to firmie, która ją utrzymuje.
Co zrobić z usługą, której już nie świadczę?
Usuń ją z listy usług, z cennika i z Profilu Firmy w Google tego samego dnia. Jeśli klienci nadal o nią pytają, dopisz w pytaniach i odpowiedziach krótkie zdanie, że jej nie wykonujesz. Nieaktualna usługa na stronie przyciąga telefony, które kończą się rozczarowaniem po obu stronach.
Czy promocja na stronie może zaszkodzić?
Tylko wtedy, gdy wisi dłużej, niż obowiązuje. Promocja z jasną datą końca jest w porządku, ale „oferta wakacyjna” widoczna jesienią mówi klientowi, że nikt nie zagląda na stronę. Wpisz w kalendarz dzień, w którym ją zdejmiesz, i od razu zaktualizuj cennik do zwykłych kwot.
Kto w firmie powinien pilnować aktualności strony?
Jedna konkretna osoba, zwykle właściciel albo ktoś, kto ustala ceny i grafik. Niech ma w kalendarzu stały przegląd raz na kwartał oraz dodatkowy przed świętami i sezonem, gdy zmieniają się godziny. Gdy za stronę odpowiadają „wszyscy”, nieaktualne dane potrafią wisieć miesiącami, bo każdy myśli, że poprawi je ktoś inny.
Dlaczego klienci pytają przez telefon o rzeczy, które są na stronie?
Najczęściej dlatego, że odpowiedź jest za głęboko: w dolnej części długiej strony, w obrazku albo w pliku do pobrania. Sprawdź na telefonie, ile trzeba przewinąć, żeby ją znaleźć. Najczęstsze pytania przenieś wyżej, dopisz je do sekcji pytań i odpowiedzi i zapisz zwykłym tekstem z krótką, konkretną odpowiedzią.